Gurdżijew i IV Droga

Czarownik i owce

Czarownik i owce

Pewien czarownik miał wielkie stado owiec, ale nie chciał zatrudniać pasterzy ani budować ogrodzeń, bo owce uciekały do lasu i były łatwym łupem dla drapieżników. Zamiast tego zahipnotyzował swoje owce, wmawiając im, po pierwsze, że są nieśmiertelne i nic złego im się nie stanie, gdy je oskubie ze skóry; po drugie, że on sam wcale nie jest ich panem, tylko dobrym przyjacielem; a po trzecie — najważniejsze — że owce wcale nie są owcami. Niektórym wmówił, że są lwami, innym, że są orłami, jeszcze innym, że są ludźmi. Odtąd, gdy czarownik chciał zabrać skórę którejś z nich, ta nie stawiała żadnego oporu — sądziła bowiem, że nic złego się nie dzieje, skoro i tak jest nieśmiertelna, a poza tym przecież nie jest owcą, więc cała sprawa jej nie dotyczy.

Źródło i pochodzenie

P.D. Uspienski, W poszukiwaniu cudu (In Search of the Miraculous), rozdział XI — relacja z nauk Gurdżijewa; w tekście przedstawiona jako „wschodnia opowieść”.

Co naprawdę wiemy

w źródle czarownik wmawia owcom także, że ewentualne nieszczęście nie spotka ich „dzisiaj”. Ten detal wzmacnia sens opowieści o odsuwaniu świadomości własnej sytuacji.

Interpretacja

to jedna z najbardziej znanych przypowieści Gurdżijewa o naturze ludzkiego zniewolenia. Owce to zwykli ludzie, uśpieni przez mechaniczność życia i fałszywe przekonania o własnej naturze i nieśmiertelności, które sprawiają, że nie próbują nawet uciec od tego, co ich zniewala i wykorzystuje. Przebudzenie zaczyna się od zdjęcia hipnozy — od uświadomienia sobie, kim naprawdę się jest, a kim nie.

Jeśli odtwarzacz YouTube nie uruchomi się w przeglądarce, otwórz film bezpośrednio na YouTube ↗.

▶ YouTube